Jak wyczyścić myjkę parową i mopa parowego

Myjka parowa ma jedną wielką zaletę: sprząta bez chemii. I jedną wadę, o której producenci mówią cicho: przepuszcza przez siebie kilkanaście litrów wody z kranu tygodniowo, a cały wapń z tej wody zostaje w środku.

Efekt poznasz od razu. Para robi się rzadsza i chłodniejsza, na podłodze zostają mokre plamy zamiast szybko schnącej mgiełki, a z dyszy zaczynają lecieć białe drobinki. Pokażę Ci, jak to naprawić i, co ważniejsze, czego przy okazji nie zrobić, bo tutaj najpopularniejsza domowa porada jest po prostu błędna.

Szybki skrót

  • Nakładkę mopa pierz w 60 stopniach, bez płynu do płukania.
  • Kocioł przepłukuj czystą wodą co mniej więcej trzy napełnienia.
  • Do odkamieniania kotła używaj dedykowanego odkamieniacza, nie octu.
  • Wlewaj zwykłą wodę z kranu. Sama destylowana szkodzi kotłowi i czujnikom.
  • Nigdy nie włączaj urządzenia, gdy w kotle jest odkamieniacz.
  • Po sprzątaniu opróżnij zbiornik i zostaw korek luźno.

Zanim cokolwiek otworzysz

To nie jest zwykłe wiadro. W kotle myjki parowej jest gorąca woda pod ciśnieniem, trochę jak w szybkowarze.

Wyłącz urządzenie, wyjmij wtyczkę i poczekaj, aż całkowicie ostygnie. Przy większych modelach to nawet trzydzieści minut. Otwieranie korka bezpieczeństwa na gorąco kończy się poparzeniem, i to nie żartem.

Przy okazji: nigdy nie odkręcaj korka w trakcie pracy, nawet jeśli urządzenie sygnalizuje brak wody.

Nakładka mopa parowego

Zacznijmy od tego, co brudzi się najszybciej.

Nakładki do mopów parowych są prawie zawsze z mikrofibry i pierze się je tak samo jak zwykłe ściereczki:

  1. Zdejmij nakładkę dopiero, gdy ostygnie.
  2. Wytrzep ją i wypłucz z grubszego brudu.
  3. Wrzuć do worka do prania i pierz w 60 stopniach, jeśli metka pozwala.
  4. Użyj płynu do prania, ale niewiele.
  5. Żadnego płynu do płukania. Zostawia na włóknach śliską warstwę, przez którą nakładka przestaje zbierać brud i zaczyna go rozmazywać.
  6. Susz na powietrzu, nie na kaloryferze.

Warto mieć dwie albo trzy nakładki na zmianę. Mokra nakładka odłożona do szafki po prostu zaczyna pachnieć, a przy myciu podłogi z jedną nakładką i tak trzeba ją zmieniać w połowie pracy, gdy nasiąknie brudem.

Nie sprzątaj też całego mieszkania jedną nakładką. Ta, która przejechała przedpokój, przeniesie piasek na podłogę w salonie.

Płukanie kotła, czyli profilaktyka

Najprostsza rzecz, która oszczędzi Ci kłopotu.

Co mniej więcej trzy napełnienia zbiornika zrób tak: po ostygnięciu urządzenia wlej do kotła trochę czystej wody, zakręć, energicznie potrząśnij i wylej. Powtórz raz albo dwa.

Wypłukujesz w ten sposób luźny osad, zanim zdąży się przykleić do ścianek. Im częściej to robisz, tym rzadziej potrzebujesz pełnego odkamieniania.

Odkamienianie kotła

Pełne odkamienianie rób co trzy do sześciu miesięcy przy normalnym użytkowaniu, a przy twardej wodzie co dwa miesiące.

Krok 1. Wyłącz urządzenie, wyjmij wtyczkę i poczekaj, aż całkowicie ostygnie.

Krok 2. Wylej resztę wody z kotła.

Krok 3. Rozpuść odkamieniacz w ciepłej wodzie dokładnie w proporcji podanej na opakowaniu i wlej roztwór do kotła. Jeśli Twój model ma osobny zbiornik na świeżą wodę z pompą, nigdy nie wlewaj tam odkamieniacza, bo zniszczysz pompę. Roztwór idzie wyłącznie do kotła.

Krok 4. Nie dokręcaj korka bezpieczeństwa na sztywno i nie włączaj urządzenia. Odkamieniacz ma zadziałać na zimno.

Krok 5. Odczekaj tyle, ile podaje producent, zwykle od trzydziestu minut do ośmiu godzin.

Krok 6. Wylej roztwór i przepłucz kocioł zimną wodą co najmniej dwa razy, a najlepiej trzy. Resztki środka w kotle to potem drażniąca mgiełka w całym mieszkaniu.

Krok 7. Napełnij zbiornik czystą wodą i przepuść trochę pary do zlewu albo do wiadra, żeby przepłukać przewody i dyszę.

Rób to przy otwartym oknie. Podczas odkamieniania powstaje aerozol, którym lepiej nie oddychać.

Dlaczego nie ocet

To jest ten fragment, dla którego warto było przeczytać cały wpis.

W czajniku ocet sprawdza się świetnie. W kotle myjki parowej jest inaczej i sam Kärcher odradza go wprost. Powód jest prosty: kwas octowy działa agresywnie na gumowe uszczelki i plastikowe elementy, a te w parownicy pracują pod ciśnieniem i w wysokiej temperaturze. Do tego ocet potrafi zostać w zakamarkach kotła i przy pierwszym sprzątaniu wypełnić mieszkanie ostrym zapachem.

To samo dotyczy kwasku cytrynowego wlewanego do kotła.

Dedykowany odkamieniacz do parownic kosztuje kilkanaście złotych na kilka użyć i jest po prostu dobrany do materiałów, z których zbudowane jest urządzenie. Przy sprzęcie za kilkaset złotych to nie jest miejsce na oszczędzanie.

Jaką wodę wlewać

Tu też krąży mit, że im czystsza woda, tym lepiej. Nieprawda.

Producenci zalecają zwykłą wodę wodociągową. Sama woda destylowana albo demineralizowana szybciej zużywa kocioł i potrafi zakłócać pracę czujników poziomu wody.

Jeśli mieszkasz na terenie z bardzo twardą wodą i chcesz wydłużyć odstępy między odkamienianiem, mieszaj wodę z kranu z demineralizowaną pół na pół.

Do zbiornika nie wlewaj niczego poza wodą. Żadnych płynów, olejków zapachowych ani środków czystości. Zapychają dysze i uszkadzają układ.

Dysze, szczotki i końcówki

Osady zbierają się nie tylko w kotle.

Dysza punktowa zapycha się najszybciej. Po ostygnięciu przetrzyj ją, a wylot przetkaj wykałaczką albo igłą. Jeśli jest mocno zakamieniona, tę końcówkę możesz spokojnie zamoczyć w wodzie z kwaskiem cytrynowym, bo to element odkręcany, a nie część kotła.

Szczotki nasadkowe wypłucz pod ciepłą wodą i wyczyść między włosiem starą szczoteczką do zębów.

Ściągaczka do okien wymaga tylko przetarcia gumy i sprawdzenia, czy nie ma na niej nacięć.

Wąż przejrzyj pod światło i wysusz, jeśli w środku została woda.

Wszystkie akcesoria susz osobno i dopiero suche wkładaj do schowka. To najczęstsza przyczyna zapachu stęchlizny w zestawie.

Przechowywanie

Po każdym sprzątaniu wylej wodę z kotła i ze zbiornika. Woda zostawiona na tydzień w zamkniętym kotle po prostu zaczyna pachnieć.

Zostaw korek luźno zakręcony albo zdjęty, żeby wnętrze mogło wyschnąć. Nakładki i akcesoria trzymaj osobno, nie w wilgotnym urządzeniu.

Myjkę odstaw w miejscu, gdzie nie zamarznie. Woda, która została w przewodach, potrafi rozsadzić plastik zimą w nieogrzewanym garażu.

Po czym poznasz, że czas na odkamienianie

  • Para jest rzadsza, chłodniejsza albo leci nierówno.
  • Na podłodze zostają mokre plamy zamiast szybko schnącej mgiełki.
  • Z dyszy wylatują białe drobinki albo brązowawe osady.
  • Urządzenie dłużej się nagrzewa.
  • Słyszysz głośniejsze bulgotanie niż zwykle.

Jak często co robić

  • Pranie nakładki: po każdym myciu podłóg.
  • Opróżnianie kotła: po każdym sprzątaniu.
  • Płukanie kotła czystą wodą: co około trzy napełnienia.
  • Pełne odkamienianie: co trzy do sześciu miesięcy, przy twardej wodzie co dwa.
  • Czyszczenie dysz i szczotek: raz w miesiącu.

Czy myjkę parową można odkamienić octem?

Nie jest to dobry pomysł i producenci tego odradzają. Ocet działa agresywnie na gumowe uszczelki i plastikowe elementy kotła, a jego resztki potrafią potem wydzielać drażniący zapach przy sprzątaniu. Do kotła używaj wyłącznie dedykowanego odkamieniacza do parownic.

Jak często odkamieniać myjkę parową?

Przy normalnym użytkowaniu co trzy do sześciu miesięcy, a przy bardzo twardej wodzie nawet co dwa. Najlepszym wskaźnikiem jest jednak sama para. Jeśli jest rzadsza i zostawia mokre plamy, nie czekaj na kalendarz.

Jaką wodę wlewać do myjki parowej?

Zwykłą wodę z kranu. Sama woda destylowana lub demineralizowana szybciej zużywa kocioł i może zakłócać pracę czujników. Jeśli chcesz rzadziej odkamieniać, mieszaj wodę z kranu z demineralizowaną w proporcji pół na pół.

Czy nakładkę mopa parowego można prać w pralce?

Tak, i to najlepsza metoda. Włóż ją do worka do prania, ustaw 60 stopni zgodnie z metką i użyj niewielkiej ilości płynu do prania. Pomiń płyn do płukania, bo zakleja włókna mikrofibry i nakładka przestaje zbierać brud.

Dlaczego myjka parowa słabo wytwarza parę?

Najczęściej z powodu kamienia w kotle albo zapchanej dyszy. Zacznij od przepłukania kotła i przetkania wylotu dyszy, a jeśli to nie pomoże, zrób pełne odkamienianie dedykowanym środkiem.

Czy do zbiornika można dodać płyn do podłóg albo olejek zapachowy?

Nie. Do zbiornika wlewa się wyłącznie wodę. Wszelkie dodatki zapychają dysze, osadzają się w przewodach i mogą uszkodzić układ grzewczy. Jeśli chcesz zapachu, dodaj kilka kropli olejku na czystą nakładkę, a nie do wody.

Na koniec

Zapamiętaj trzy rzeczy: płucz kocioł co kilka napełnień, odkamieniaj dedykowanym środkiem, nie octem, i po każdym sprzątaniu wylewaj wodę. Myjka parowa to sprzęt, który przy takiej opiece spokojnie służy latami.

Skoro mowa o kamieniu, to najlepiej widać go w czajniku i tam akurat ocet sprawdza się doskonale, o czym pisałam we wpisie o czyszczeniu czajnika emaliowanego. Ta sama historia dotyczy pralki, w której osad zbiera się w grzałce i uszczelce, a sposób opisałam w tekście o tym, jak wyczyścić pralkę octem. Więcej praktycznych poradników znajdziesz w dziale porady i wskazówki.

Marta
Marta
Artykuły: 97

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *